Dom to coś więcej niż cztery ściany. To emocje, codzienne rytuały, wspomnienia – i odwaga, by spełnić marzenie o własnym miejscu na ziemi. Program „Zróbmy sobie dom”, w którym dziewięć par zmagało się z wyzwaniem stworzenia wymarzonego domu, zakończył się finałem pełnym wzruszeń, zaskoczeń i osobistych zwycięstw. IKEA – jako partner wnętrzarski – towarzyszyła uczestnikom w tej drodze, pomagając przekuć ich potrzeby w funkcjonalne, piękne i gotowe do życia wnętrza.
Zwycięzcy programu, Kasia i Arek, już cieszą się domem w podkrakowskiej Brzezince wartym ponad milion złotych. Ale ich historia – podobnie jak historie pozostałych finalistów – to coś więcej niż metraż i cena. To opowieść o determinacji, zaufaniu i urządzaniu przestrzeni, która odzwierciedla to, kim jesteśmy.
Trzy domy, trzy historie
Finał przyniósł nie jeden, a trzy domy – i trzy zupełnie różne stylistycznie wizje urządzenia wnętrz. Każda z nich była odpowiedzią na potrzeby mieszkańców i dowodem na to, jak elastyczna może być architektura codzienności.
Kasia i Arek zdecydowali się na estetykę inspirowaną stylem farmhouse z elementami japandi. Ich dom emanuje spokojem – od drewnianego stołu i zaokrąglonych form mebli, po kuchnię z frontami FORSBACKA o dębowej strukturze. Jasna paleta barw i prostota formy tworzą przestrzeń harmonijną, rodzinną i gotową na wspólne życie.

W Bytomiu, u Izy i Wojtka, dom urządzany był etapami – z miejsca na improwizację i lokalne odniesienia. Lampy górnicze jako kwietniki, stół z nogami od maszyny do szycia Singer, czy pokój dla pani Pelagii z serii HEMNES to detale, które tworzą opowieść o korzeniach i osobistych wartościach.

Z kolei Magda i Łukasz postawili na ekspresję i wyrazistość. Ich dom we Wrocławiu to kalejdoskop kolorów, faktur i kulturowych odniesień. Pop-artowe inspiracje, cegła w sypialni, wolnostojąca wanna i szarozielone fronty NICKEBO w kuchni – to przestrzeń odważna, nowoczesna, ale przy tym bardzo osobista.

IKEA jako partner wnętrzarski – praktyka i emocje
We wszystkich domach IKEA była czymś więcej niż dostawcą produktów. Była doradcą, źródłem inspiracji i realnym wsparciem w podejmowaniu trudnych decyzji projektowych. Uczestnicy odwiedzali sklepy, korzystali z pomocy ekspertów, wybierali kuchnie, systemy przechowywania, meble i dekoracje – tworząc przestrzenie skrojone na miarę życia.
Od ergonomii w kuchni, przez regenerującą ciszę w sypialniach, po komfortowe salony – wnętrza tworzone w programie miały być gotowe nie tylko do oglądania, ale przede wszystkim do zamieszkania. Właśnie to – funkcjonalność – okazało się kluczowym kryterium w finale. Jury, agenci nieruchomości, widzowie i potencjalni nabywcy oceniali domy nie tylko za styl, ale też za praktyczne rozwiązania.
Wspólna decyzja, osobista nagroda
Program prowadzony był pod czujnym okiem ekspertów: Wiesława Skiby, Anny Błaszczyk i Dawida Małychy. To oni komentowali i doradzali uczestnikom, ale ostateczny werdykt należał do szerokiej grupy oceniających. W głosowaniu finałowym głos oddawali widzowie, profesjonaliści z rynku nieruchomości i osoby szukające domu. Ich wybór był jednoznaczny – Kasia i Arek stworzyli przestrzeń, która zdobyła serca jurorów i publiczności. Wnętrze kompletne, ciepłe, funkcjonalne – gotowe, by stać się prawdziwym domem.
„Zróbmy sobie dom” to nie tylko reality show. To opowieść o tym, że dom nie powstaje z gotowych przepisów – rodzi się z emocji, kompromisów, wyborów. IKEA – poprzez swoje produkty i eksperckie wsparcie – towarzyszyła uczestnikom w tym procesie, pomagając nadać formę marzeniom.
Każdy z trzech domów był inny. Każdy opowiadał własną historię. I każdy z nich udowadniał, że dom naprawdę zaczyna się od marzeń – i od odwagi, by je zrealizować.

Cześć, nazywam się Marcel i od lat pasjonuję się tematyką wnętrz, ogrodów i szeroko pojętego designu. Na moim blogu znajdziecie wiele ciekawych inspiracji oraz pomysłów.