Dla większości rodziców urządzenie pokoju dla dziesięciolatka jest prawdziwym wyzwaniem i trudno się temu dziwić! W tym wieku dziecko już traktuje siebie jak nastolatka i chce, żeby jego pokój był bardziej „dorosły” niż dziecinny, a z drugiej strony trzeba w nim uwzględnić kwestie organizacji miejsca do nauki, spania już nie bajkowo kolorowego i ogólną estetykę, która nie zrobi z tego wnętrza przestrzeni, jak dla całkowicie dorosłej osoby. Jak to wszystko ze sobą połączyć?

Jak powinien wyglądać pokój dziesięciolatka? Pomysły

Przede wszystkim jako rodzic pamiętaj o tym, że każde dziecko jest inne, więc to, co „powinno” będzie tu pojęciem bardzo elastycznym i musisz to dostosować do własnej pociechy! W końcu to ona będzie w danym pokoju mieszkać przynajmniej kilka lat do kolejnego remontu.

Ogólne zasady:

  • Pokój dziesięciolatka dzielimy na strefy: szkolną, sypialnianą, rekreacyjną i do przechowywania
  • Strefa szkolna: biurko z szufladami lub nadstawką (takie, na którym wiele się zmieści), fotel obrotowy lub krzesło, lampka do nauki, oświetlenie boczne
  • Przestrzeń sypialniana: łóżko dopasowane do wzrostu dziecka + o przynajmniej 40% od tego wzrostu większe. Dziecko w tym wieku będzie rosło dość szybko, więc większy wymiar pozwoli na dłuższe korzystanie w pokoju z tego samego łóżka. W strefie tej pamiętaj o szafce przyłóżkowej i świetle – bez tego dziecko prawdopodobnie będzie korzystać z latarek lub podświetlać sobie różne rzeczy smartfonem, a to niekoniecznie będzie dobre dla wzroku
  • Część rekreacyjna: dywan, na którym można się bawić z kolegami, miejsce na gry, zabawki, ulubione klocki itd.
  • Przestrzeń użytkowa do przechowywania: szafy na ubrania, regały na książki i dekoracje, szuflada podłóżkowa lub dodatkowa komoda. W tym wieku dzieci mają tak wiele rzeczy, że trzeba znaleźć na nie wszystkie miejsce, żeby uniknąć kompletnego rozgardiaszu

Osobną kwestią będzie kolorystyka wnętrza, mebli i dodatków. Dobrym pomysłem będzie zdecydowanie o niej wspólnie z dzieckiem. To, że wiemy, jakie kolory lubi nie zmienia tego, że na pewno poczuje się o wiele lepiej, jeśli w aranżacji będzie mogło wziąć czynny udział. Przedyskutujcie kolory ścian i wybierzcie wspólnie takie rozwiązanie, które spodoba się każdej ze stron. Na pewno nie będzie to łatwe, ale zaowocuje zadowoleniem dziecka i tym, że będzie mu się w swoim, również samodzielnie „wymyślonym” pokoju, lepiej mieszkało.

Jedynym, czego nie zostawia się pola „dyskusji” powinno być oświetlenie główne – dziecko może mieć na nie różne pomysły, ale to rodzic decyduje o tym, jakie dobrać światło, żeby wnętrze było optymalnie praktyczne i dobre dla zdrowia i wzroku pociechy.