Żeliwne grzejniki starego typu, chociaż wciąż bardzo funkcjonalne, coraz częściej szpecą wnętrze mieszkania, sprawiając, że nie wygląda ono estetycznie. Na szczęście, w wielu sklepach można dziś dostać ciekawe i do tego modne „maskownice”, które uatrakcyjnią grzejnik i nie stłumią ciepła, jakie kieruje on w głąb pomieszczenia.

Jaka osłona na kaloryfer żeliwny?

Do wyboru mamy kilka możliwości, a przy odrobinie własnej fantazji, nawet więcej!

Osłony wykonane z płyty MDF – ten drewnopochodny materiał cechuje się wysoką wytrzymałością, jednorodnym składem i zwarta formą, która do tego jest wyjątkowo łatwa w obróbce. Wykonane z niego osłony mogą przybierać najróżniejsze formy. Ba! Jeśli chcemy, możemy spróbować taką maskownicę wykonać samodzielnie: wystarczy zaplanować wzór np. z otworami w formie fal, gwiazdek, kropek czy nawet bardziej precyzyjnych inspiracji jak chociażby kształt kota, a następnie wyciąć je odpowiednim urządzeniem i zamontować tak, by całość zasłaniała grzejnik. Ważne: straty ciepła przy takim pomyśle to ledwie 1%, więc nawet tego nie odczujemy.

Gotowa osłona na kaloryfer żeliwny z płyty MDT to koszt od 80 do nawet kilkuset złotych – zależnie od wielkości kaloryfera oraz atrakcyjności wzoru. Wykonanie można też zlecić firmom projektującym dodatki do wnętrz, wówczas wycena będzie oczywiście inna.

Zabudowy osłonowe – najczęściej wykonywane z drewna lub blachy. Podobnie jak w przypadku MDF można je formować w różne wzory, ale jest to droższe i trudniejsze w wykonaniu. O ile drewno jeszcze może przygotować stolarz, o tyle obróbka blachy będzie wymagała udania się do specjalistów (chyba, że postawimy na gotowe rozwiązania sklepowe).

Osłony szklane – zdecydowanie droższe i wykonane ze szkła o specjalnej grubości i odporności (podobne właściwościami do szkła kominkowego). Ten typ zabudowy wymaga też wykonania barwienia szkła lub wpuszczenia w nie odpowiednich motywów, tudzież matowego wykończenia. Chodzi o to, żeby szkło nie było przezroczyste, bo nie będzie wtedy stanowić faktycznej zasłony.

Obudowy kamienne – wizualnie ciekawe, ale trzeba z nimi uważać. Wykonane w zbyt zwartej formie i niepozostawiające otworów, będą powodować duże straty ciepła, które będzie się kisić między osłoną a grzejnikiem, zamiast ogrzewać mieszkanie.

Przed podjęciem decyzji warto pokazać zdjęcie ściany, na której znajduje się żeliwny kaloryfer np. architektowi wnętrz. Pomoże on dobrać typ osłony, ale też wskaże pomysły na to, jaką wybrać, żeby spójnie wpisywała się w aranżację pomieszczenia i dodawała mu uroku, a nie toporności.