Intensywnie różowe, zachwycające kolorem tamaryszki to krzewy, chociaż w sklepach ogrodniczych można też znaleźć odmiany przypominające małe drzewa. Cały rodzaj liczy sobie ponad sześćdziesiąt gatunków i dzięki niezwykłej kolorystyce zachwyca wyglądem z daleka. Co ciekawe, mimo iż roślina pochodzi z północnej Afryki i Eurazji, dobrze przyjmuje się w polskich warunkach!

Tamaryszek – sadzenie i pielęgnacja

Ogrodowa uprawa tej bajkowej rośliny wymaga sadzenia jej na stanowiskach słonecznych i ciepłych, co jest efektem pochodzenia roślin i ich przyzwyczajenia do sporej ilości dziennego światła. Wprawdzie część ogrodników sadzi ją również w miejscach zacienionych, ale nie przyjmuje ona w nich pełni swoich barw, co również wpływa na dużo mniejszy efekt wow dla oka.

Podłoże, jakiego wymaga tamaryszek nie musi być bardzo specyficzne. To całkiem odporna roślina, która przyjmie się prawie na każdym rodzaju gleby. Jedyne, o co trzeba tu zadbać to umiarkowana wilgotność i przewiewność podłoża, pilnowana tak, by nie przesadzać z częstotliwością i ilością podlewania. Zarówno odmiany krzewowe, jak drzewne tamaryszków nie lubią zbyt kwaśnych gleb i nie przepadają za ziemią podmokłą (wyobraź sobie, że w północnej Afryce często przez wiele dni nie mają dostępu do wody, a jednak świetnie sobie z tym radzą!). Gatunek całościowo wyróżnia się specyficzną budową korzenia, która jest bardzo rozległa, więc krzew może swobodnie pobierać sobie wodę z głębi ziemi wtedy, kiedy jej potrzebuje.

Kluczem do uzyskania maksymalnego wyglądu drzewka jest jego regularne, odpowiednie przycinanie. Pierwsze najlepiej jest wykonać na wiosnę, wtedy przycina się pędy na wysokość około trzydziestu centymetrów. Takie pozornie mocne cięcie usprawni rozrost rośliny i umożliwi jej lepsze rozkrzewienie się. Po zakończeniu tego pierwszego cięcia zapominamy o tej czynności na najbliższe dwa, trzy lata. Ten czas roślina będzie się rozwijać i dobrze jest jej w tym nie pomagać, dopóki nie osiągnie większej dojrzałości. Zasada: te odmiany, które kwitną latem, przycinamy dopiero następnej wiosny, a te, które cieszą ukwieceniem wiosną, tniemy po przekwitnięciu. Zachowanie tej reguły pozwoli na mieć w ogrodzie naprawdę efektowną roślinę!

Plus: rośliny tego rodzaju cechują się wysoką mrozoodpornością, więc nawet w czasie rzadkich, surowych w Polsce zim, nic się im nie stanie, a całości nie trzeba dodatkowo okrywać. Gałązki, które w skrajnych warunkach przemarzną, pozostawia się samym sobie, ponieważ mają one naturalną zdolność do zregenerowania się na wiosnę.